Drodzy Widzowie, 

to nie będzie kolejne suche oświadczenie informujące Was o awarii, z której doskonale zdajecie sobie sprawę. Głównym celem tej wiadomości jest zwrócenie się do Was nie jako Teatru do Widzów, lecz jak pracowników do Widzów. Pragniemy przedstawić zaistniałą wczoraj sytuację oraz jej skutki z naszej perspektywy, nie pomijając oczywiście Waszych odczuć. 

Po zeszłorocznej awarii, która znacznie utrudniła, wielu wręcz uniemożliwiła, zakup biletów na spektakle, skontaktowaliśmy się z hostem nazwa.pl, aby maksymalnie zwiększyć przepustowość serwerów, by taka sytuacja nie miała nigdy więcej miejsca. Kosztowała nas bowiem ona mnóstwo nerwów. Zapewnieni o odpowiednim dostosowaniu serwerów spokojniejsi podeszliśmy do sprzedaży biletów na kolejny repertuar styczeń-czerwiec 2026. 

Wszystko przebiegło po naszej myśli, więc nic nie zapowiadało, że kolejna sprzedaż mogłaby przynieść jakiekolwiek problemy. I tak oto nastał 3 marca, czyli dzień omawianej awarii nr 2. Godzina 12:00, nerwowa sama w sobie, nagle dostarcza nam oraz Wam dodatkowej fali stresów. Strona nie działa, mimo, że na Facebooku właśnie pojawił się kolorowy i zabawny post o starcie sprzedaży. W Was z każdą minutą wzbiera zdenerwowanie, w murach Muzycznego natomiast atmosfera gęstnieje, telefony w każdym pokoju coraz bardziej zaczynają się rozdzwaniać, nogi nerwowo tupią, a klawisze na klawiaturze pracują coraz głośniej i głośniej. Szukamy przyczyny. Jednocześnie próbujemy być z Wami w stałym kontakcie, lecz musicie wiedzieć, że jest nas tu niewielu. Robimy jednak co w naszej mocy, by strona sprostała swojemu zadaniu. Wasza irytacja jednak wzrasta, czemu ciężko się dziwić. Próbujecie zdobyć bilety na spektakle, a spotykacie się ze ścianą. Po drugiej stronie ściany jesteśmy my. Tak samo bezradni, gdyż problemy okazują się totalnie niezależne od nas i nie jesteśmy w stanie zrobić nic, poza czekaniem oraz byciem z Wami na bieżąco za pośrednictwem mediów społecznościowych. Nagle pojawia się problem anulowanych transakcji. Kolejny problem poza nami, którego nie jesteśmy w stanie zlokalizować, a który powoduje w Was coraz większą złość i coraz mniejszą sympatię do nas. Mimo, że chcemy w dokładnie tym samym czasie dla Was jak najlepiej, nie jesteśmy w stanie zrobić nic bo sprawy techniczne załatwiane są gdzieś poza nami, czekamy i czujemy złość. Dokładnie taką samą złość, jak Wy. Tak, ten wymiar jest taki sam. Bo my również jesteśmy ludźmi i my również czujemy ogromną niesprawiedliwość w momencie, w którym nasi Widzowie, czyli osoby, bez których nie byłoby nas, tracą do nas zaufanie. I nieważne, że nie jest to w pełni nasza wina. Wasze zaufanie to dla nas rzecz święta i liczymy na to, że mimo potknięć, czynników zewnętrznych, technicznych, możemy liczyć na Wasze wsparcie. 

Na pewno chcecie wiedzieć, na jakim jesteśmy obecnie etapie w ustalaniu przyczyn zaistniałych awarii. Prowadzimy szczegółowe rozmowy i analizy z wszystkimi dostawcami zewnętrznymi, wyłapując nieprawidłowości, które mogły doprowadzić do sytuacji, w której system anulował wydawałoby się, że zrealizowane już wcześniej transakcje. Jako, że nie mamy dostatecznie dużo danych, aby wskazać konkretne przyczyny, nie chcemy przekazywać Wam szczątkowych, nie do końca zweryfikowanych informacji. Gdy tylko będziemy pewni, co zawiodło i doprowadziło do awarii, od razu Was o tym poinformujemy. Chcemy, byście mieli pełną świadomość i wiedzę na temat tego, co poszło tego dnia nie tak. 

Teraz chcielibyśmy zwrócić się do osób, które są w gronie tych, którym system anulował zakup. Jesteśmy także w trakcie przygotowywania listy wszystkich z Was, aby następnie z każdą z takich osób skontaktować się już indywidualnie. Nie chcemy dopuścić do tego, aby ktokolwiek z Was został pominięty, dlatego prosimy Was o jeszcze chwilę cierpliwości oraz wyrozumiałości, mimo że wiemy, jak wiele Was to kosztuje. Zależy nam na tym, aby nikt z Was nie poczuł się pominięty, gdyż każdy z Was jest dla nas równie ważny. 

Na koniec, tak po ludzku, chcemy Was po prostu ogromnie przeprosić za wczorajszy dzień. Tylko tyle i aż tyle.